O NARODZINACH BLOGA

Mam na imię Magda, mieszkam w Krakowie.Przez ostatnie 9 lat pracowałam jako charakteryzatorka na planach filmowych, ale pewnego grudniowego dnia postanowiłam rzucić pędzle w kąt i robić w życiu wyłącznie to co kocham – gotować. Tak zrodziła się idea tego bloga – mojego nowego miejsca pracy, do którego przychodzę z radością, a właściwie nigdy z niego nie wychodzę. Gotowanie jest osią, wokół której obraca się moje życie – to moja pasja,sposób spędzania czasu i nieustające źródło spełnienia. Uwielbiam jeść, przyrządzać jedzenie, czytać, mówić, a od niedawna także pisać o nim. Jeśli akurat nie gotuję oznacza to zapewne,że właśnie obmyślam kolejny plan zawładnięcia ludzkim podniebieniem odwiedzając małe sklepiki z lokalną i zdrową żywnością lub szukając inspiracji na straganach krakowskiego Kleparza.

NA CO DZIEŃ

Jak każda mama nie zawsze mam czas na przygotowywanie wyrafinowanych dań dlatego moja kuchnia jest prosta, szybka i oparta na składnikach sezonowych. Wiosną są to na przykład szparagi w każdej postaci, latem potrawy ze świeżych, aromatycznych pomidorów, jesienią risotto z brązowego ryżu z grzybami leśnymi lub dynią, a zimą rozgrzewające zupy z warzyw i roślin strączkowych. W kuchni nie mogłabym obejść się bez czosnku, natki pietruszki, kurkumy, imbiru i cynamonu. Kocham kuchnie włoską, hiszpańską i azjatycką, ale kiedy tylko mogę przemierzam świat w poszukiwaniu nowych inspiracji smakowych.

GOTOWANIE I JA

Gotowanie jest dla mnie sposobem okazywania miłości sobie i moim najbliższym, dlatego przykładam ogromną wagę do zdrowego odżywiania. Głęboko wierzę w powiedzenie, że jesteśmy tym co jemy i jest to jedna z przesłanek, którymi kieruję się w codziennym przyrządzaniu posiłków. Od lat stopniowo i cierpliwie udoskonalam mój jadłospis idąc za głosem moich kubków smakowych, ale nie zapominając o walorach odżywczych i względach zdrowotnych. W naszym domu je się mało mięsa, a jeśli, to wyłącznie takie, które pochodzi z ekologicznej hodowli. Nie pijemy mleka i jemy bardzo mało nabiału. Zastępuję je samodzielnie przygotowanym mlekiem z migdałów czy twarożkiem z nerkowców. W mojej kuchni stosuję też zdrowe oleje tłoczone na zimno, olej kokosowy i masło klarowane. Używam dużych ilości kaszy jaglanej i komosy ryżowej ze względu na ich walory zdrowotne, smakowe oraz wszechstronność zastosowania. Wszelkie dolegliwości staram się leczyć naturalnie. Kurkuma, imbir, czosnek oraz produkty pszczele są w wielu przypadkach dużo bardziej skuteczne niż sztuczne leki czy witaminy dostępne w aptekach.

ŻYCIE POZABLOGOWE

Moją jedyną słabością jest kawa – nie tylko jej smak i zapach, ale też cały powolny rytuał parzenia. Nie wyobrażam sobie dnia bez filiżanki maleńkiego, kremowego espresso w mojej ulubionej kawiarni na Krupniczej, lub małej czarnej przygotowanej z namaszczeniem w domowym zaciszu. Najważniejszy jest wybór ziaren – wyłącznie z ulubionej palarni i mielonych tuż przed zaparzeniem. W podróży zawsze towarzyszy mi kawiarka, paczka ulubionej kawy i filiżanka z cienkiej porcelany, bez której kawa zwyczajnie mi nie smakuje.

Oprócz bloga prowadzę również warsztaty kulinarne.Zapraszam na nie wszystkich, którzy podobnie jak ja wierzą, że gotowanie to nie tylko niesamowita frajda, ale też najlepsze co możemy zrobić dla siebie i dla najbliższych.